* Podając numer telefonu i klikając na przycisk "Proszę o kontakt", akceptujesz regulamin platformy i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych,
w szczególności numeru telefonu, przez Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP 6372144158
w celu przedstawiania oferty przez telefon. Twoje dane będą przetwarzane na zasadach określonych w polityce prywatności.
Administratorem danych osobowych jest Łukasz Jarosiński prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński
z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP: 6372144158. Zapoznaj się z informacjami o przetwarzaniu danych tutaj.
Faktycznie z zasady zachowania energii wynika fakt, że na końcu obie kule będą miały tę samą prędkość, ale nie oznacza to wcale, że ich średnia prędkość na całej trasie była taka sama. Można bowiem zauważyć, że faktycznie kulka K2 ma początkowe większe przyspieszenie, więc ona już w momencie dotarcia do podłoża (mniej więcej w połowie drogi) osiągnie maksymalną prędkość i na dalszym odcinku nie będzie się ona już zmieniała, natomiast kula K1 tę maksymalną prędkość osiąga dopiero na samym końcu. Wobec tego średnia prędkość kuli K2 jest na pewno większa. Oczywiście samo zauważenie tego faktu nie dowodzi jeszcze tego, że kula K2 stoczy się szybciej, bo rzeczywiście ma ona dłuższą drogę do pokonania, więc nie jest to od razu jasne, że czas staczania będzie dla niej krótszy, ale można dowieść obliczeniowo (choć są to dość żmudne obliczenia), że w istocie tak będzie. Wyjaśnienie nr 3 podane w odpowiedziach faktycznie odpowiada za ten fakt, choć muszę przyznać, że jest ono jednak bardzo mało mówiące, tzn. to, że kula K2 ma początkowo większe przyspieszenie wcale by mnie nie przekonywało od razu, że musi to oznaczać krótszy czas jej staczania się.