* Podając numer telefonu i klikając na przycisk "Proszę o kontakt", akceptujesz regulamin platformy i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych,
w szczególności numeru telefonu, przez Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP 6372144158
w celu przedstawiania oferty przez telefon. Twoje dane będą przetwarzane na zasadach określonych w polityce prywatności.
Administratorem danych osobowych jest Łukasz Jarosiński prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński
z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP: 6372144158. Zapoznaj się z informacjami o przetwarzaniu danych tutaj.
Troszkę nieszczęśliwe jest to może nazewnictwo podane w kryteriach, bo w rzeczywistości ta długości, którą trzeba tam wrzucić to będzie właśnie maksymalne wydłużenie sprężyny od jej naturalnej długości. Jest tak dlatego, że mamy tam policzyć siłę sprężystości, a ta zależy właśnie od odkształcenia sprężyny (w tym przypadku jest to jej wydłużenie), więc musimy tu wrzucić maksymalne wydłużenie sprężyny, a to z kolei równe jest sumie wydłużenia wynikającego z samego faktu, że zawiesiliśmy na niej ciężarek (oznaczaliśmy to na zajęciach jako x0) plus amplitudy, czyli maksymalnego wychylenia z położenia równowagi (oznaczone jako A). Więc w tym przypadku xmax = x0 + A. Zgadzam się, że powinno to być może określone jakimś innym symbolem niż xmax, bo faktycznie xmax kojarzy się z maksymalnym wychyleniem z położenia równowagi, czyli samą amplitudą A, natomiast w tym przypadku nie chodzi nam o maksymalne wychylenie z położenia równowagi, tylko o w ogóle maksymalne wydłużenie (przypominam, że jeśli sprężyna jest ułożona pionowo, to już w położeniu równowagi jest ona nieco wydłużona o x0, właśnie ze względu na rozciągający ją ciężar). W razie dalszych pytań proszę śmiało pisać.