

Dlaczego siła nacisku nie jest równa co do wartości sile ciężkości jednej kulki?
Czy to można porównywać do sił bezwładności w windzie? Bo takie mam skojarzenie.
No coś w tym stylu w takim sensie, że efekt jest podobny (zwiększenie nacisku na podłogę), ale bierze się to jednak z czegoś innego - tam wynika to z przyspieszenia układu, tu po prostu z istnienia oddziaływania elektrycznego między kulkami.
W jaki sposób należałoby wyliczyć siłę tych oddziaływań nie znając odległości x między kulkami?
Wartości siły nie dałoby się wtedy raczej policzyć. A jeśli chodzi o podpunkt 10.3. to Fel=Fg, bo jest spoczynek.
Nie rozumiem w jaki sposób trzeba policzyć silę oddziaływania elektrycznego jak nie mamy odłegłości pomiędzy piłkami. W dodpunkcie 10.3 trzeba policzyć ją z równowagi sił, ale w podpunkcie 10.2?
W 10.2 również mamy zgodnie z treścią ustabilizowaną pozycję - może moje słowo "potwierdzam" było zbyt pochopnie napisane, bo w istocie wartość siły oddziaływania elektrycznego również da się w tym przypadku policzyć na podstawie równowagi sił. Na górną piłeczkę działają bowiem równoważące się siły: jej ciężar (w dół) i siła elektrycznego odpychania (w górę). A zatem ich wartości są takie same. A to oznacza, że wartość siły elektrycznego odpychania działająca na dolną piłeczkę również ma taką wartość. A zatem na dolną piłeczkę działają w dół dwie siły - jej ciężar i siła elektrycznego odpychania, które są takie same co do wartości, stąd siła z jaką piłeczka naciska na dno rurki to dwukrotność jej ciężaru.
Bo na dolną piłeczkę działa przecież jeszcze siła oddziaływania (odpychania) elektrycznego pochodząca od górnej piłeczki. Czyli dolna piłeczka jest dociskana mocniej do dna naczynia niż wynikałoby to wyłącznie z jej własnego ciężaru.