Czy w 6.2. jako uzasadnienie do odpowiedzi B można napisać, że część długości zwisającego łańcuszka odpowiada takiej samej części jego masy?
I dlaczego w 6.3. w drugim zdaniu jest fałsz?
Czyli w 1.2. można napisać, że masa jest wprost proporcjonalna długości części łańcuszka i siły zależą od masy, czyli też od długości?
Ale do tego 1.3. to chyba dopóki łańcuszek styka się ze stołem to suma Fg i T jest stała czyli Fwyp=const. czyli a=const.
1.2 - tak.
1.3 - No właśnie nie jest, bo jeśli łańcuszek zaczyna się zsuwać, to siłą powodująca jego ruch w dół, czyli Fg tej części zwisającej robi się ciągle coraz większa (bo coraz większa część wystaje już poza stół), a przeciwstawiające się jej tarcie jest coraz mniejsze, bo ono jest z kolei wprost proporcjonalne do ciężaru tej części łańcuszka, który jest jeszcze na stole - a tego jest coraz mniej. Więc Fwyp robi się coraz większa.
Czyli w czasie zsuwania się tego łańcuszka Fwyp=Fg-T? (mimo, że te siły nie działają w tym samym kierunku?)
Tak można to interpretować. Można bowiem sobie poczynić analogię do tego jak mieliśmy przypadek, że na rogu stołu zamocowany jest bloczek, przez który przerzucona jest lina. Jeden ciężarek opadał w dół ciągnąc za sobą linę, a na drugim końcu liny po stole ciągnięty był ciężarek.
I wtedy rozpatrujemy siły tylko wzdłuż kierunku ruchu czyli tutaj tylko Fg i T tak?
1.2 - to jest prawda, ale ja bym jeszcze dopisał co z tego wynika - np. to, że stosunek siły ciężkości zwisającej części łańcuszka do siły tarcia leżącej na stole części łańcuszka w związku z powyższym jest stały.
1.3: Hmm, ale drugie zdanie jest prawdziwe :D a jest prawdziwe dlatego, że w miarę jak łańcuszek się zsuwa to tym większa jego część zwisa ze stołu, czyli tym większa siła ciężkości działa na układ powodując jego ruch w dół, czyli tym większe jest przyspieszenie.