proszę o pomoc nie wiem jak napisać matematycznie ten dowód zamiast takiego opisu który nie jest do końca dokładny nawet mi się wydaje, jak uogólnić ten zapis matematycznie (te rysunki i pod to tylko sprawdzałam sobie jak wygląda)
Czyli tych trójkątów z tego co rozumiem to jest tyle ile wierzchołków ma wielokąt. Ale nie rozumiem jak rozpisać te kąty środkowe :/
Tak zgadza się.
Tak wygląda przykładowy rysunek dla konkretnie: 6 wierzchołków. Widzimy, że powstaną nam trójkąty równoramienne. Pozostało teraz zgeneralizować rozwiązanie do "n" wierzchołków.
Czy taki dowód byłby prawidłowy?
I czy ten wielokąt musi być foremny czy niekoniecznie?
2. Nie musi
1. Bardziej formalnie byłoby:
Jeżeli przez W oznaczymy kolejne wierzchołki np.
{W1, W2, W3, ... , W2n} - zbiór wierzchołków wielokąta gdzie n>=2
Oraz narysujemy wszystkie kąty środkowe to powstanie nam 2n trójkątów równoramiennych.
Teraz możemy rozpisać po kolei kąty wewnętrzne wielokąta (ogólnie) oraz policzyć kąty przy wierzchołkach nieparzystych oraz parzystych i pokazać, że są one równe.