Czy te granice są równe zero? Bo nie jestem pewny czy tak to można rozpatrywać. Chodzi o to jak poradzić sobie z np.: lim x->nieskończoność (x+4/x)?
Dobra, ale skąd mamy taką pewność, że właśnie lim x->nieskończoność (x+4/x)=nieskończoność? Bo to jest tak jakby w tej samej potędze co do wartości bezwzględnej, więc dla granic chyba jest "tak samo ważne". Czy jakby było zamiast tego x+4/x^2 lub x^2+4/x to byłoby tak samo?
jak w mianowniku jest wyższy stopień potęgi niż w liczniku to granica wyjdzie 0. Jak chcesz to rozpisać to wyciągnij x^2 przed licznik i mianownik. W liczniku dostaniesz 2 wyrazy zbiegające do 0 a w mianowniku to liczby. 0/4 to 0
Tak - to dobre granice. Granice tej funkcji w +/- nieskończoność to 0, a maksimum i minimum mają wartość 1/2 i -1/2, funkcja jest ciągła w swojej dziedzinie więc ZWf to <-1/2;1/2>