Okej, dziękuję. Wszystko zrozumiałe :-)
Super, nie ma sprawy :)
A jeszcze odnośnie tego zadania chciałbym się spytać dlaczego nie bierzemy pod uwagę siły reakcji działającej na chłopca/ciężarek przy wyliczaniu Fy ?
Zauważ, że Fy to co do wartości jest właśnie dokładnie R. Wspominaliśmy o tym na zajęciach, że siła z jaką ciało naciska na podłoże (tutaj jest to właśnie Fy) jest równa co do wartości sile reakcji podłoża (czyli R). Więc tak naprawdę liczymy tu właśnie R (jest to zapisane po lewej stronie).
Dziękuje bardzo za wyjaśnienie :)
Dokładnie tak - siła reakcji to w tym przypadku siła z jaką podpórka działa na belkę, więc przykładamy ją w punkcie, w którym podpórka styka się z tą belką. Więc zawsze będziemy ją rysowali w punkcie styku ciał, które ze sobą oddziałują. Gdy mamy taki prostszy przypadek np. jakiegoś klocka leżącego na jakiejś powierzchni, to najczęściej upraszcza się sytuację w taki sposób, że tę siłę reakcji faktycznie przykłada się do środka ciężkości (choć formalnie powinno to być gdzieś indziej, w zależności od konkretnego przypadku), bo nie ma to wtedy w kontekście maturalnych obliczeń żadnego znaczenia. Ale jeśli jest jakiś ściśle okreslony punkt kontaktu między ciałami, to tam właśnie przykłądamy siłę reakcji.