Dlaczego prędkość ta ma być mniejsza? Czy nie jest tak, że skoro te okresy są sobie równe zatem także prędkości kątowe są sobie równe i dla pierwszej prędkości odległość ciała jest równa (w przybliżeniu) promieniowi Ziemi, a dla satelity geostacjonarnego jest on większy lub równy (chyba), więc ze wzoru V=omega*r wychodzi na to, że Vsat>=V1.
A satelita geostacjonarny może mieć r zbliżone do rZiemi (chyba, że to po prostu uznajemy, że zawsze będzie większe)? Bo wtedy byłoby Vsat<=V1
Nie może mieć - aby satelita był satelitą geostacjonarnym, to jego orbita musi być ściśle określona - liczyliśmy jej promień na zajęciach nr 20 (to jest ponad 40000 km).
A no tak racja, zapomniałem o tym. Dziękuję :D
Prędkość kątowa satelity geostacjonarnego jest równa prędkości kątowej, ale nie satelity na niskiej orbicie, ale prędkości kątowej Ziemi. Satelita na niskiej orbicie ma znacznie większą prędkość kątową. Tu należy skorzystać ze wzoru v = pierw(GM/r) - z niego w banalny sposób wynika, że im większa odległość satelity od Ziemi, tym mniejsza jest jego prędkość obritalna.