Dlaczego vp jest > niż druga prędkość kosmiczna a nie równa?
A dlaczego gdyby było Vp=V2 to wtedy V w nieskończoności byłoby równe zero? Skąd to wiemy?
Z definicji drugiej prędkości kosmicznej - jest to bowiem najmniejsza prędkość jaką należy nadać ciału, aby mogło się ono oddalić niesk. daleko. Skoro jest ona najmniejsza możliwych, to w nieskończoności już Ek oddalającego się ciała zmaleje do zera, więc jego prędkość również.
Aha no dobra, czyli po prostu tak jest. Dziękuję :)
Bo w nieskończoności ta sonda ma dalej niezerową prędkość (równą 2 km/s), a my wiemy, że jeśli miałaby w momencie rozpoczecia oddalania drugą prędkość kosmiczną, to w nieskończoności jej prędkość byłaby zerowa. Tu tej prędkości trochę jej "zostało", a to oznacza, że na początku musiała zatem mieć prędkość większą niż druga prędkość kosmiczna.