Czy w tym zadaniu zakładamy, że pole magnetyczne znajduje się tylko w szarym prostokącie? Jeśli tak, to czy nie jest tak, że czas przebywania protonu w polu magnetycznym zależy od wartości jego prędkości (czas zmienia się dla pewnych jej wartości)? Gdyby prędkość była większa, to wtedy i promień byłyby większy, więc w sytuacji, gdy odległość środka okręgu do górnej granicy pola byłaby mniejsza od promienia okręgu, to wtedy proton wychodziłby z pola nie z tej strony strony pola, z której wszedł (np. wszedł z dolnej granicy, wychodzi z górnej). Czyli w takim przypadku przebyłby mniejszą część okręgu, więc czas przebywania w okręgu byłby krótszy.
No cóż, w istocie w takim skrajnym przypadku tak by było ;) natomiast twórcy raczej tego nie przewidzieli, ja również nie brałbym raczej tego pod uwagę i co więcej treść w sumie sugeruje, że tor ruchu protonu był taki jak na rysunku, więc zakładamy, że jednak opuścił on pole z tej samej strony, z której do niego wleciał (można zresztą przyjąć, że pole w górę rozciąga się wręcz nieskończenie daleko). A w takiej sytuacji czas przebywania w polu od tej prędkości nie będzie zależał. Na zajęciach nr 14 na samym ich końcu rozpatrywaliśmy podobne zadanie, w którym elektron pokonał określoną część okręgu w polu magnetycznym i wyprowadziliśmy wtedy wzór na czas przebywania tego elektronu w polu - okazywało się, że był on niezależny od prędkości elektronu.