3.1.: Nie rozumiem o co chodzi z tą przesłoną. Czy siatka dyfrakcyjna nią nie jest? Bo ma przecież szczeliny.
3.2.: Nie rozumiem też o co chodzi w odpowiedzi cke z różnicą dróg optycznych.
Czy w ogóle to pytanie o przesłonę i uzasadnienie z prążkiem rzędu zerowego może trafić się na tegorocznej maturze?
3.1.: Czyli gdyby nie przesłona to wyglądałoby to w ten sposób?
Czyli od każdej szczeliny rozchodziłoby się wiele nowych fal? Czy jeśli tak to w takim razie my zawsze mamy do czynienia z przesłoną przy zadaniach tego typu z siatką dyfrakcyjną?
3.2.: Rozumiem już dlaczego prążek pojawia się w tym samym miejscu, ale dlaczego jest on koloru białego?
3.1: Tak, wtedy obraz interferencyjny byłby zapewne jakiś bardzo skomplikowany i w ogóle "nieczytelny".
3.2: Bo zmieszanie wszystkich barw światła ze sobą daje kolor biały :)
3.1: No ale tu chodzi o to, żeby na siatkę dyfrakcyjną padła prostopadle już tylko wąska wiązka światła, więc przesłona ta powinna znaleźć się między żarówką (która normalnie emituje światło niemal we wszystkie strony) a siatką.
3.2: To zdanie z różnicą dróg optycznych faktycznie niewiele mówi w kontekście wytłumaczenia, dlaczego na środku jest biała plamka (choć jest ono prawdziwym stwierdzeniem i oznacza po prostu tyle, że światła o wszystkich długościach fali przebywają taką samą drogę od siatki do tego centralnego punktu). Jednak już drugie zdanie, które się tam pojawia jak najbardziej wyjaśnia skąd się to bierze. Przecież prążek środkowy jest prążkiem rzędu n = 0 i musi zatem zgodnie z równaniem dla siatki być widoczny pod kątem alfa = 0 stopni, niezależnie od tego jaką lambdę użyjemy. A zatem dla wszystkich barw ten prążek zerowego rzędu będzie w tym samym miejscu, stąd pojawia się tam biała plamka.
To pytanie o przesłonę mogłoby być nieco doprecyzowane w takim sensie, że powiedzieliby co przez jej użycie chcemy otrzymać. A to z prążkiem rzędu zerowego jak najbardziej może być.