131.2: Czy narysowany przeze mnie promień w książce jest poprawny? Nie jestem pewien bo cke narysowało to jakoś tak naokoło mam wrażenie.
131.3:
Dlaczego ten moment graniczny cke przedstawia już jako całkowite odbicie wewnętrzne a nie ślizganie się promienia po granicy ośrodków?
A gdy zaczniemy zmniejszać kąt alfa to zaobserwujemy ten promień w powietrzu? Czyli plamka zniknie tylko gdy promień będzie się ślizgał po powierzchni granicznej ośrodków?
Plamka na linijce będzie dobrze widoczna gdy będzie cąłk. wew. odbicie. Gdy go nie będzie, to ona będzie tam bardzo słabo widoczna (bo zawsze jest jakieś częściowe odbicie). A przy zmniejszeniu kąta padania, to faktycznie promień będzie przechodził do powietrza (oczywiście w "czystym" powietrzu ciężko go będzie zaobserwować, zauważymy raczej plamkę gdzieś np. na jakiejś ścianie, czyli miejsce gdzie ten promień się kończy).
Czyli jedynym momentem, gdy plamka znika całkowicie jest to "ślizganie się" promienia po granicy ośrodków? Czy wtedy może da się jednak zaobserwować plamkę, ale na ściance naczynia?
Wtedy też całkowitego zniknięcia nie będzie, bo tu też będzie częściowe odbicie. I plamkę powinno też wtedy dać się zaobserwować na ściance naczynia.
A dlaczego mimo "ślizgania się" promienia światła na granicy ośrodków będzie jeszcze częściowe odbicie?
A dlaczego nie? ;) Ślizganie się promienia po powierzchni jest pewnym przypadkiem zwykłego załamania, a zawsze jak mamy załamanie, to mamy też częściowe odbicie. I ten przypadek nie jest odstępstwem.
Czyli nie istnieje coś takiego jak całkowite załamanie czy coś tego typu?
Nigdy się z takim terminem nie spotkałem. Natomiast jak rozumiem chodzi Ci o to czy nie może zajść sytuacja, w której nic się nie odbije? W praktyce zapewne nie, natomiast można oczywiście tworzyć wyidealizowane modele takich ciał - są nimi tzw. ciała doskonale czarne, które z założenia absorbują całe padające na nie promieniowanie. I w dobrym przybliżeniu np. gwiazdy możemy traktować jako takie ciała doskonale czarne.
2: Jest ok.
3: Bo w treści jest powiedziane, że rozpatrujemy sytuację tuż przed zniknięciem plamki z linijki. Więc jest to moment gdy jeszcze mamy całk. wewn. odbicie.