Nie rozumiem dlaczego w tym konkretnym zadaniu trzeba przemnażać prawdopodobieństwa z kolejnych gałęzi drzewka a nie można po prostu dodać ostatnich "etapów" drzewka w ten sposób jak zrobiłem to w lewej części zdjęcia.
Faktycznie. A gdzie w obliczeniach teraz mam błąd? Bo liczby wychodzą mi bardzo duże.
Obliczenia pod kreską i na brązowej kartce.
Przeanalizuj każde obliczenia po kolei skrupulatnie - ewentualnie z użyciem kalkulatora. Szukanie swoich własnych błędów jest również rozwojowe.
Przeanalizowałem to już z 3 razy, ale dalej nie mogę znaleźć błędu. Widzę natomiast, że jest on gdzieś w obliczeniach, bo delta jaka mi wychodzi to liczba niecałkowita.
Masz błąd na żółtej kartce, zauważ, że 1680 z pierwszego mianownika i 4680 wyglądają dosyć podobnie, oraz 21 i 1961 również, nasuwa się sugestia czy licznik nie będzie równy po 1961, a mianownik 4680, nie trudno wyliczyć, że jeśli n=5 to tak właśnie się dzieje, z tego wniosek płynie, że 5 to jeden z pierwiastków, stosując schemat hornera, możesz wyliczyć drugi. Nie ma sensu liczyć tak dużych delt.
A skąd liczba 1967? Poza tym wiem, że moje obliczenia są żmudne i długie, ale wydaje mi się, że powinny doprowadzić do poprawnego wyniku mimo wszystko.
Poprawiłem już komentarz masz racje, błąd powinno być 1961.
Tak twoje obliczenia powinny doprowadzić do końca, ale są żmudne i długie, na maturze nie chodzi tylko o to by otrzymać dobry wynik, ale też żeby się nie namęczyć i szybko zrobić zadanie. Deltę policzyć umie każdy, spróbuj metodą którą ci podałem (tzn przyrównać mianownik i licznik, a następnie gdy już wyliczysz, że 5 to pierwiastek to schematem hornera wyliczyć drugi pierwiastek i ewentualnie go skreślić jeśli nie będzie liczbą naturalną), ona jest bardziej rozwijająca niż kolejny raz liczenie delty z kalkulatorem.
Twój pierwszy przypadek (tzn wypadła 6 i przeniesiona została biała kula) to on zakłada, że oprócz wylosowania na końcu kuli białej na końcu wcześniej wypadła 6 i przeniesiono kule białą, więc należy to uwzględnić mnożąc po kolei 1/6 * 3/5 * (n+1)/(n+8), analogicznie pozostałe przypadki.
Gdy już policzysz wszystkie przypadki to zauważ, że ostateczne prawdopodobieństwo to suma tych prawdopodobieństw.
MUSISZ więc przemnożyć każdy z nich przez te wartości z etapów wcześniejszych.