* Podając numer telefonu i klikając na przycisk "Proszę o kontakt", akceptujesz regulamin platformy i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych,
w szczególności numeru telefonu, przez Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP 6372144158
w celu przedstawiania oferty przez telefon. Twoje dane będą przetwarzane na zasadach określonych w polityce prywatności.
Administratorem danych osobowych jest Łukasz Jarosiński prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński
z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP: 6372144158. Zapoznaj się z informacjami o przetwarzaniu danych tutaj.
1) Kluczowe jest tutaj to, że rakieta przy zmianie orbity nie zmieniła swojej predkości. Gdyby miała ona poruszać się po tej orbicie jedynie pod wpływem siły grawitacji (która jako jedyna pełniłaby rolę siły dośrodkowej), to prędkość rakiety musiałaby być inna - można by ją obliczyć z przyrównania własnie siły grawitacji do siły dośrodkowej. Jeśli chcemy natomiast, aby rakieta poruszała się po zadanej nowej orbicie z zadaną prędkością, to okazuje się, że działająca na nią siła dośrodkowa musi być większa niż siła grawitacji, która działa na tę rakietę. A zatem siła ciągu silnika musi "pomagać" sile grawitacji, tak by razem dały już konieczną wartość siły dośrodkowej.
2) Zgodnie z tym co zauważyliśmy w poprzednim podpunkcie, gdyby nie było siły ciągu silnika, to siła grawitacji byłaby zbyt słaba, by tak zakrzywić ruch rakiety, by ta poruszała się po okręgu. Więc rakieta będzie "uciekać" od tej orbity kołowej, czyli będzie zwiększać się jej odległość od Ziemi, czyli jej predkość będzie się zmniejszać. A prędkość satelity na tej orbicie mamy podaną w treści - nie musimy jej tutaj liczyć. Musimy natomiast policzyć drugą predkość kosmiczną na tej orbicie - zauważamy, że prędkośc rakiety jest większa od tej drugiej prędkości kosmicznej, więc rakieta ucieknie od Ziemi w nieskończoność.