tak wyglądają siły działające na pewien walec
dlaczego jest tak, że obie siły "kręcą prawoskrętnie" skoro tak łopatologicznie to gdyby pociągnąć za sznurek przymocowany tak jak siła T, to walec obracałby się w lewo? wiem że oni tu sobie tak arbitralnie przyjęli ale ja gdy to rozwiązywałam to tak jakoś od razu wiedziałam że siła F ma zwrot zgodny z osią x i wychodziły mi wtedy sprzeczne równania
Dobrze rozumujesz, tylko szkopuł w tym, że rysunek, który wrzuciłaś to już jest rysunek przedstawiający poprawnie zwrot siły T w prawo - i wtedy faktycznie siła T próbuje obrócić walec w lewą stronę.
Natomiast fragment rozwiązania sposobem 1., który wrzuciłaś niżej dotyczy metody, w której zakładamy sobie początkowo, że wektor T jest jednak zwrócony w lewo i te równania, które są poniżej to właśnie przedstawiają. Ale w tym sposobie dochodzi się do tego, że Tx = T i T = -1/3 F, co oznacza, że przyjęty zwrot siły tarcia był błędny i w rzeczywistości jest ona zwrócona w prawo.
Jest tam natomiast również sposób drugi, w którym faktycznie przyjęto arbitralnie już od razu poprawny zwrot T w prawo - i wtedy w równaniach opisujących tę sytuację w istocie uwzględnione jest to, że siła T próbuje obrócić walec w przeciwną stronę niż siła F (w równaniu na II zasadę dynamiki w ruchu obrotowym pojawia się tam różnica F - T).