
Chciałam zapytać czy faktycznie trzeba tutaj liczyć granice w nieskończonosciach czy można stwierdzić że wsm to a przy x⁴ jest dodatnie, więc ramiona są w górę, a to jest funkcja wielomianowa i tyle?
a po co właściwie trzeba liczyć te granice?
Liczenie granic służy do obliczania wartości jaką przyjmuje funkcja w nieskończoności, co jest przydatne podczas wyznaczania zbioru wartości tej funkcji jesli dziedzina jest R albo np. [2, +nieskoncznośc). Jak jeszcze 2 możesz podstawić do wzoru i obliczyc wartosc tak nieskończoności już nie.
Ale zastanawia mnie czy koniecznie trzeba tej metody używać
Wgl możemy na maturze te granice wyznaczyć tak jak na nagraniu, czyli bez podstawiania pp stwierdzić że ta granica to +nieskończoność? Tak "na logike"?