
Jak są takie zadania z bloczkami trzeba rozpisywać równania dla ruchu postępowego i obrotowego, ale nie rozumiem jednej rzeczy, czemu nie mamy rysować siły naciągu np N1’ i N2’ o przeciwnych zwrotach do N1 i N2? A momenty siły wyznaczamy właśnie dla siły naciągu N1 i N2? No bo przecież ramię siły idzie od środka tego obracającego się bloczka i później do miejsca przyłożenia siły naciągu, to czemu tego nie rysujemy a moment siły wyznaczamy tak jakby ta siła tam była (no bo chyba jest)
no ale też jakbyśmy je tam narysowali i później rozpisywali te wzory na siłę wypadkową w r postępowym to by się naciągi skracały i też nie moznaby było policzyć tych sił naciągu więc już w ogóle mi się to miesza
Hmm, mam wrażenie, że nigdy nie mówiłem żeby ich nie rysować. Bo w istocie one tam są. Czyli w tym przypadku w punkcie "zetknięcia" nici z krążkiem po jego prawej skrajnej stronie można dorysować sobie siłę N2' zwróconą w dół o wartości równej N2 i analogicznie po lewej stronie będzie N1' działające w dół (o wartości N1). Więc Twoje rozumowanie jest tu oczywiście dobre.
Natomiast nie bardzo wiem co masz na myśli mówiąc, że naciągi by się skracały.
Zauważmy, że w tej sytuacji, zakładając, że to ciężarek po prawej pójdzie w dół, a ten po lewej w górę, to można zapisać układ trzech równań na trzy niewiadome i je wszystkie wyliczyć. A więc równania na ruchy postępowe ciężarków to będzie: m1*a = N1 - m1*g, m2*a = m2*g - N2; a równanie na ruch obrotowy krążka to będzie: r*(N2 - N1) = I*epsilon, gdzie I to moment bezwładności krążka (np. I = 1/2 * m_krążka * r^2), a epsilon = a/r. I w ten sposób dostajesz wspomniany układ trzech równań na trzy niewiadome (N1, N2 i a) i z niego możesz wyliczyć te wszystkie trzy niewiadome (a na maturze niemal zawsze pytają o wyliczenie przyspieszenia układu, czyli a).