* Podając numer telefonu i klikając na przycisk "Proszę o kontakt", akceptujesz regulamin platformy i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych,
w szczególności numeru telefonu, przez Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP 6372144158
w celu przedstawiania oferty przez telefon. Twoje dane będą przetwarzane na zasadach określonych w polityce prywatności.
Administratorem danych osobowych jest Łukasz Jarosiński prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński
z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP: 6372144158. Zapoznaj się z informacjami o przetwarzaniu danych tutaj.
Wynik wyszedł Ci idealnie ten sam i ta metoda jest w zasadzie dobra, ale nie jestem pewien czy "świadomie" sprawiłaś, że wyszła ona dobra. Jest ona bowiem dobra wtedy, gdy ciężarki m2 i m3 potraktujemy jak gdyby jako jedno ciało (czy też jeden układ ciał), na który sumarycznie działają dwie siły - Fg3 i T (działają też N3, ale one się znoszą). I wtedy Fwyp to jest Fg3 - T i przyspieszenie to Fwyp podzielona na masę całego układu, czyli sumę m2 + m3. I wynik wychodzi dobry.
Nie jestem natomiast jak wspomniałem szczerze mówiąc pewien, czy świadomie zrobiłaś takie przekształcenie. Zapisałaś bowiem właśnie, że Fg3 = N3, ale to nie jest prawda. Ciężarek m3 porusza się przecież z jakimś przyspieszeniem pionowo w dół, więc musi na niego działać niezerowa siła wypadkowa, a to oznacza, że Fg3 jest większe niż N3. I różnica wartości tych sił jest właśnie wartością siły wypadkowej działającej na ciężarek m3 (a ta siła wypadkowa to przecież m3*a) i to dlatego jedno z równań podanych w kryteriach to m3*a = m3*g - N3. Analogiczne równanie można zapisać dla ciężarka m2, w jego przypadku siłą wypadkową (czyli m2*a) jest różnica N3 i T. Stąd drugie równanie to m2*a = N3 - T. I układ takich właśnie dwóch równań widnieje w sposobie przedstawionym w kryteriach - jego rozwiązanie daje nam a.
Podsumowując więc - Twoje rozwiązanie jest ok, ale przy założeniu, że właśnie ciała m2 i m3 traktujesz jak gdyby jako jedno ciało, gdzie te naciągi N3 są czymś w rodzaju sił wewnętrznych działających w tym ciele złożonym z m2 i m3, więc wypadkowa siła to F3g - T. A jeśli chciałabyś zastosować w zadaniu maturalnym takie podejście, to należałoby to wyraźnie zaznaczyć, bo zdecydowanie nie jest to "naturalny" sposób rozwiązania tego problemu - tym standardowym jest rozwiązanie ukłądu równań takiego jak w kryteriach, co opisałem powyżej.