* Podając numer telefonu i klikając na przycisk "Proszę o kontakt", akceptujesz regulamin platformy i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych,
w szczególności numeru telefonu, przez Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP 6372144158
w celu przedstawiania oferty przez telefon. Twoje dane będą przetwarzane na zasadach określonych w polityce prywatności.
Administratorem danych osobowych jest Łukasz Jarosiński prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Szkoła Maturzystów Łukasz Jarosiński
z siedzibą w Olkuszu, ul. Żeromskiego 2/20, NIP: 6372144158. Zapoznaj się z informacjami o przetwarzaniu danych tutaj.
Hmm, nie jestem do końca pewien czy dobrze rozumiem pytanie. Ale sytuacja wygląda tak, że z pp 2) wiemy, że w punkcie B natężenie jest duże, co należy zinterpretować (choć powinno to zostać doprecyzowane) tak, że w punkcie B mieliśmy interferencję konstruktywną (maks. wzmocnienie). Skoro zaś zgodnie z treścią pp 3) wiemy, że w punkcie C natężenie jest dużo mniejsze, to należy to zinterpretować tak, że w punkcie C ma miejsce interferencja destruktywna. I nie muszę nawet wiedzieć, gdzie dokładnie znajduje się ten punkt C, on wcale nawet nie musi znajdować się dalej od głośników niż punkt B. Wystarczy, że w nim następuje interferencja destruktywna i już oznacza to, że natężenie będzie w nim dużo mniejsze niż w punkcie B. Dlatego jeśli zmieni się biegunowość jednego z głośników, to z interferencji destruktywnej, która miała miejsce w punkcie C, teraz zrobi się tam interferencja destruktywna (bo źródła drgają teraz w przeciwfazach). I w zasadzie to tyle jeśli chodzi o ten podpunkt. Choć przypuszczam, że to akurat było dla Ciebie jasne, ale na wszelki wypadek wolałem to zapisać ;)
Natomiast Twoje rozumowanie, że w C natężenie mogło początkowo być dużo mniejsze z uwagi na fakt, że punkt C znajdował się dużo dalej niż punkt B też w zasadzie jest poprawne, natomiast wprowadza ono założenie, że właśnie odległość punktu C od głośników jest dużo większa. Autorom nie o to chodziło, ale w żaden sposób tego tutaj nie zabronili, więc pewnie takie tłumaczenie na maturze też by przeszło (choć przypuszczam, że na dzisiejszej maturze zaznaczyliby np. że odległości punktów B i C od głośników są podobne). I wtedy faktycznie nie bardzo byłoby wiadomo co się stanie po zmianie biegunowości jednego z głośników.