jak powinnam zapisywać tą a'la tabelkę zmienności funkcji? wiem, że Pan mówił żeby dla Pań Grażynek z komisji robić zwykłą tabelkę, ale ja nie miałam tego w szkole a ten sposób mi się podoba. tylko że kiedy jest dziedzina funkcji to rysować te przedziały, plusy i minusy tylko w tej dziedzinie (rys. po prawej stronie) czy dla całej funkcji? tak logicznie rzecz biorąc skoro xc należy od zera to funkcji f(xc) nie ma dla wartości mniejszych od zera ale taka zwykła funkcja f(x) jest
hahah noo czyli pisać tak jak po prawej czy po lewej ?
jeżeli strzałki oznaczają monotoniczność to no nie powinno ich być cn, jeżeli tam nie ma tej monotoniczności a to wynika z dziedziny. Aczkolwiek same strzałki to luźny zapis, więc można argumentować, że dziedzinę później uwzględnisz. W stanie faktycznym, zapis z lewej strony wydaje się być niepełny (bez dziedziny) zapis z prawej pełny (z dziedziną)
Ale rozumiesz o co mi chodzi?
Daj znać czy taka odp pomoże xD, bo się rozpisałem:
Skoro Funkcja ma dziedzinę (czyli w jakich przedziałach istnieje x, takie że f(x) istnieje [czy jakoś tam, nie wiem jak idzie dokładne twierdzenie dziedziny, ale wymtśliłem cos co ma ses logiczny] ) to oczywiście Funkcja nie może być monotoniczna poza dziedziną. Pochodna również ma dziedzinę, nie mniejszą od dziedziny funkcji. Zatem jeżeli dziedzina xc to (0, 1) to funkcja posiada tylko przedziały monotoniczności (0, pierw.3...) i (..., 1).
Rysowanie strzałek monotoniczności funkcji. Jeżeli wiemy, że nie istnieje funkcja dla (-inf. , 0 ) to nie ma tam monot. więc po co strzałki cn.
Wydaje mi się, że ta tabelka jest dodatkowo jako uwzględnienie wszystkiego, czyli znaku pochodnej i dziedziny funkcji oraz pochodnej.Ponieważ jednak, ta tabelka to graficzne zobrazowanie przedziałów monotoniczności. Czyli basc- skoro pochodna ujemna w takim przedziale oraz funkcja i pochodna tam istnieje to funkcja bedzie w tym przedziale malejąca.
Jeżeli coś takiego napiszesz to na pewno jest gucci, no i jak graficznie to zrobić to do interpretacji