
Zrobiłem to zadanie w taki sposób, że zdałem sobie sprawę, że skoro jedna osoba dostała czekoladę z orzechami, to oznacza, że wśrod 3 wylosowanych czekolad jedna jest już z orzechami. Jeżeli pytają o prawdopodobieństwo dokładnie jednej a wiemy że jedna już jest to znaczy że muszę obliczyć prawdopodobieństwo że pozostałe dwie wylosowane nie mają orzechów. Obliczyłem to normalnie z drzewka nie stosując wzoru Bayesa. W zeszycie szybko to rozwiązałem i wynik jest dokładnie taki sam jak w odp. Moje pytanie: na maturze jak to opisać żeby mieć maksymalną liczbę punktów?