

mi tak wychodzi przypadek ze wzorami vieta, a w odp jest ze x nalezy do R, a tutaj nie jest to cale R i nie wiem jak to zrobić, ale wiem ze powinno wyjsc R bo suma kwadratow powinna byc wieksza od -1 zawsze

faktycznie zgubiłam mianownik, wychodzi mi taka nierownosc ale nie jestem w stanie okreslic miejsc zerowych, a z pochodnej tez nic nie wychodzi pomocnego
Aby nierówność istniała to x1, x2 muszą być rożne od zera więc to w zasadzie trzeba sprawdzić, to nie jest tak, że m e R z tego równania dostaniemy.
x1 nie moze byc 0 i x2 nie moze byc 0 dlatego: x1*x2 !=0 ale to rozwiazuje wczesniej poniewaz x1*x2>0 zeby miec ten sam znak, nie ma tam dopuszczonej mozliwosci zeby bylo = 0
ja nie rozumiem fragmenty ze wzorami viete
(x1/x2)^2 + (x2/x1)^2 > 0 wiec wieksze od -1 zawsze, bo jest to suma kwadratów
dlatego nie rozumiem dlaczego z rozwiazania tej nierownosci wzorami viete dostajemy przedzialy (takie jak na zdjeciu), w odp z tego warunku wychodzi m nalezy do R
W kryteriach jest tam błąd ogólnie z tego warunku nie m e R a m e R \ {-1, 1}
ale to jak to poprawnie rozwiazac? nie wiem gdzie mam blad w moim rozwiazaniu
wynik koncowy (czesc wspolna z delta i tymi samymi znakami) jest taki sam
Ale to rozwiązanie jest ok, po prostu nie wyrzuciłaś -1 które powinno odpaść aby w mianowniku nie było 0
dobrze to rozumiem
ale mozna albo to rozpisac tak jak ja wzorami vieta i wykluczajac -1 i 1 w mianowniku, to wychodzi (-2, +inf) bez -1 i bez 1
ale mozna tez napisac ze suma kwadratow jest zawsze dodatnia, i zapisac jedynie warunek ze m nie moze byc -1 i 1
suma przedzialow i wynik koncowy w obydwoch przypadkach jest taka sama, ale czy na maturze lepiej rozpisac ze wzorow? czy napisac ze kwadrat
Wystarczy zapisać, że jest zawsze spełniony gdy x1 i x2 != 0
A gdzie zniknął ci mianownik?