
Nie mozna byloby wyznaczyć E po prostu w taki sposób, że skoro trójkąt jest równoramienny i jest w niego wpisany okrąg o środku (0,0), to środek musi leżeć na wysokości tego trójkąta, a co za tym idzie wysokość jest w tym trójkącie symetralną i jednocześnie osią symetrii tego trójkąta? No bo skoro tak to przecież punkt E jest symetralnym odbiciem punktu F względem osi rzędnych. Czy taka rozprawka załatwiłaby to liczenie przedstawione na nagraniu?
Ja osobiście zrobilem to wlasnie w ten sposób i zastanawiam sie czy zostaloby to uznane.