
Czy można w tym zadaniu policzyć "x" z układu równań: równanie wynikające z odległości podanej w treści: |xz - xs|=4 i równanie wynikające z symetrii względem punktu P (czyli też odciętych): (xz+xs)/2 = 1 i stąd zrobić postać iloczynową 3(x+1)(x-3), zamienić na postać ogólną i policzyć pochodną f(x) i przyrównać współczynniki pochodnej i wyliczonej funkcji tak że 2(a+2)=-6 i stąd a=-5. Potem sprawdzić z pochodnej gdzie funkcja rośnie, gdzie maleje i ustalić który x do jakiego ekstremum. Potem żeby wyznaczyć współczynnik b to: użyć równania z symetrii względem pkt P dla rzędnych: (ys + yz)/2 = -4 i też wyliczyć f(x) dla znalezionych x. I stąd podać współrzędne S i Z.
Czy takie rozwiązanie jest w porządku?
Proszę Pana, a czy komentarz do tej postaci iloczynowej mógłby być mniej więcej taki: Ponieważ ekstrema mają współrzędne x-owe -1 oraz 3, to pochodna będąc funkcją stopnia 2 o współczynniku kierunkowym 3 musi mieć następującą postać iloczynową: 3(x+1)(x-3) ?