Czy ja to robię w dobry sposób? Bo nie wiem czy mogę tak zrobić, że sprawdzam czy te dwie strony równania są sobie równe i wtedy np podnosić do kwadratu. A jeśli tak to jak dalej dojść do poprawnej odpowiedzi bo się pogubiłem?
No ale czy jak się doda te okresy to wtedy nie można sprawdzić jak ma się T1+T2 do T i to da nam wynik?
Po pierwsze to raczej należałoby to porównać do 2*T, wtedy miałoby to większy sens, ale tak poza tym takie porównanie powie Ci tylko czy zegar by się spóźnił czy by jednak spieszył, gdyby wykonał jedno drganie jadąc ruchem przyspieszonym i jedno jadąc ruchem opóźnionym (lub ewentualnie jakąś wielokrotność tych drgań). Natomiast to by oznaczało, że czasy ruchu przyspieszonego i opóźnionego są od siebie różne (bo T1 jest różne od T2), a my z treści zadania wiemy, że te etapy ruchu trwały tyle samo czasu. Więc takie porównanie nie odpowiadałoby dokładnie problemowi, który został postawiony w zadaniu.
A czy sądzi Pan, że to zadanie byłoby w tym roku lepiej doprecyzowane?
Tak, zdecydowanie, co więcej uważam, że raczej byłoby to podzielone na etapy albo do policzenia byłaby tylko jakaś pewna część tego co mamy do zrobienia tutaj.
Tutaj należałoby raczej nie dodawać te okresy, ale sprawdzić jak te różne okresy na tych dwóch połowach drogi przekładają się na liczbę wahnięć wahadła na tych dwóch etapach - bo ona powie nam czy zegar spieszył czy się spóźniał. Pozwolę sobie zamieścić link do tematu, w którym to już dyskutowaliśmy i wrzuciłem tam nawet rozwiązanie podane przez CKE, które jest chyba dość klarownie zapisane (jest tam trochę matematycznych przekształceń):
https://forum.szkolamaturzystow.pl/wpis/1737826431-zz106