Czy można tak to uzasadniać? Chodzi mi głównie o treść na dole.
Trzeba by teraz pokazać, że dla każdego kąta padania (wystarczy wziąć pod uwagę największy możliwy) promienia S1, kąt padania promienia biegnącego we wnętrzu płytki na ścianę S2 będzie większy niż kąt graniczny - czyli na pewno dojdzie do całk. wewn. odbicia. Dyskutowaliśmy to kiedyś dość rozlegle np. tu: https://forum.szkolamaturzystow.pl/wpis/1617371879-2016c103
Nie wiem czy do końca rozumiem, ale coś w tym rozumowaniu jest nie tak. Ty jak rozumiem chciałbyś pokazać, że promień S1 w ogóle nie wejdzie do płytki szklanej w wyniku zjawiska całkowitego wewnętrznego odbicia, ale ten promień zawsze wejdzie do płytki szklanej - przecież aby doszło do całk. wewn. odbicia to promień musi próbować przejść z ośrodka o większym n do ośrodka o mniejszym n, a nie na odwrót. Więc tutaj wejście promienia do wnętrza będzie zawsze - ważne jest jak to potem wpływa na kąt padania promienia świetlnego (tego które jest w płytce) na powierzchnię szkło-powietrze.