115.1.: 1-gdzie jest ten kąt 0,5beta, o którym w odpowiedziach wspomina cke?
115.3.: Nie rozumiem dlaczego wychodzi mi dokładnie odwrotnie niż ma być.
115.4.: Nie rozumiem odpowiedzi podawanej przez cke.
1: Czyli gdyby tamten kąt zamiast beta/2 był równy zero (lusterko byłoby równoległe do powierzchni wody) to wtedy zamiast kąta beta po odbiciu od lusterka byłby kąt beta/2?
Nie, wtedy kąt odbicia byłby równy tyle ile kąt padania, czyli 0 stopni :)
A dla każdej innej sytuacji jest właśnie jak w przypadku z tym kątem beta (lusterko przechylamy o beta/2)? Wynika to z jakiegoś podobieństwa trójkątów?
No tak, z podobieństwa trójkątów i tego, że zgodnie z prawem odbicia kąt odbicia jest taki jak kąt padania (tu równe beta/2).
1: nawet go narysowałeś - zaznaczam na rysunku poniżej
3: Zgodnie z tym co zapisałeś prawo załamania w przypadku granicznym dla cieczy n daje sin(beta_gr) = 1/n. Jeśli teraz w miejsce n wstawimy n1 > n, to oznaczać to będzie, że kąt graniczny jest w tym przypadku mniejszy. A zatem rozpatrywany w zadnaiu kąt beta będzie teraz większy niż kąt graniczny, więc dojdzie do całkowitego wewnętrznego odbicia. I w drugą stronę gdy damy n2 < n.
4: Dyskutowaliśmy to np. tu: https://forum.szkolamaturzystow.pl/wpis/1741207313-zz1154
Natomiast już widzę, że źle wstawiasz współczynniki załamania światła. Przechodzimy z cieczy do naczynia, więc w liczniku powinno być n_n, a w mianowniku n_cieczy.